Blood and Glory: Legend recenzja

Blood and Glory: Legend to kolejna część popularnej gry stworzonej przez studio Glu Mobile. Podobnie jak w pierwowzorze, wcielamy się w potężnego gladiatora, podążającego drogą zemsty i zniszczenia. Gra przypomina swoim gameplay’em znaną z iOS serię Infinity Blade, przy czym jest dostępna za darmo do pobrania.

Prawie jak Gladiator…
Gladiatorami (łac. gladiatores, od gladius – miecz) nazywano niewolników toczących walkę na arenie – na śmierć i życie, ku uciesze tłumu i wiernych kibiców. W odróżnieniu od pierwszej części, gra posiada pewien wątek fabularny, przedstawiany za pomocą krótkiego komiksu, którego części odblokowujemy po walkach z bossami. Wszystko kręci się wokół zemsty i przywołuje trochę na myśl film Gladiator Riddleya Scotta. Gladiator którego kontrolujemy, rozpoczyna krwawą wędrówkę i walka za walką,  zbliża się do swojego celu. Przed nami dziesiątki walk, z coraz potężniejszymi przeciwnikami – od ponętnych pań uzbrojonych w pazury, po wielkie kreatury wysokości 4-5 metrów.

Sterujemy naszym herosem atakując w różny sposób naszych oponentów; blokujemy, robimy uniki, parujemy, zadajemy ciosy specjalne, a wszystko po to by sprowadzić żywotność przeciwnika do zera. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, to na pewno. W zależności od tego na ile dobrze nam pójdzie, otrzymujemy gwiazdki (od 1 do 3) oraz srebrne monety. Jak w innych darmowych grach na telefon, będziemy cierpieć na brak gotówki o czym szybko się nam przyjdzie przekonać.

Areny, chwała i problemy z mikropłatnościami…
Szczerze mówiąc, Blood and Glory: Legend jest jedną z najlepiej zrealizowanych gier w modelu freemium. Grafika oraz płynność silnika są na bardzo wysokim poziomie i są zdecydowanie bardzo mocnymi zaletami tej produkcji. Muzyka i wszelkie dźwięki, idealnie uzupełniają klimat brutalnej walki na arenach, dodając aplikacji mocną dawkę epickości.

W grze dostępne są 2 waluty – srebro (zwykła) oraz rubiny (premium), przy czym za pomocą srebra nie możemy kupić wszystkich przedmiotów. Najpotężniejsze z nich dostępne są za walutę premium, która jest stosunkowo droga. Niestety i muszę to stwierdzić z ogromnym bólem, gra została – podobnie jak Eternity Warriors 2 od tego samego producenta – zmasakrowana przez mikropłatności. Gry powinny nam dawać jakiś wybór, między farmowaniem waluty, a kupowaniem płatnych przedmiotów, a Blood and Glory jest bezlitosna – przedmioty premium dostępne za walutę premium rubiny są chyba jedyną drogą, by mieć jakieś sensowne szanse z przeciwnikami. Ten brak równowagi jest najpoważniejszą wadą tej na prawdę sensownie i dobrze zrealizowanej gry.

Niesamowicie opłacalne jest codzienne logowanie się, które może po kilku miesiącach logowania (!), nagrodzić nas potężnymi przedmiotami i wielką ilością waluty! Z dnia na dzień, za nasze lojalne logowanie się, nagroda rośnie i sugeruje mieć to na uwadze, jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy w ramach mikrotransakcji.


(Blood and Glory: Legend zwiastun)

Plusy
Fantastyczna grafika
Muzyka
Jakość
Przyjemna rozgrywka

Minusy
Fatalnie rozwiązane mikropłatności

Podsumowanie

Blood and Glory: Legend robi znakomite pierwsze wrażenie – szczególnie od strony wizualnej. Gra jest krwawa i brutalna, dlatego jest strzałem w dziesiątkę dla wszystkich fanów porządnej jatki. Niestety podobnie jak recenzowany przeze mnie Eternity Warriors 2, rozgrywka jest tak skonstruowana, by zmuszać nas – i to dość szybko – do wydawania pieniędzy. Jest to jedyna droga, by w miarę sukcesywnie przeć do przodu. Jakimś ratunkiem jest codzienne logowanie, ale myślę, że generalnie Glu Mobile pojechało po bandzie. Ostatecznie, warto spróbować, bo Blood and Glory: Legend jest produkcją na bardzo wysokim poziomie.

Blood and Glory: Legend jest dostępna na Androida oraz iOS.

Przeczytaj inne:
zombie_hq_2
Zombie HQ recenzja

Nie macie jeszcze dość zombie? Kolejny raz zrobiły bałagan na ziemi, a nam przyjdzie kolejny raz zawalczyć o przetrwanie. Ratujemy przy tym innych ocalałych, zarabiamy zombie-dolary i...

Zamknij