Carmageddon recenzja

Dzisiaj szczypta klasyki, z okazji pojawienia się gry Carmageddon na platformy z Androidem. Brutalne, ale niesamowicie grywalne wyścigi są w tej chwili w czołówce wszystkich wartych kupienia aplikacji w Google Play.

Tytuł mówi sam za siebie…
Carmageddon raczej nie trzeba przedstawiać – mroczne i brutalne wyścigi wydane wiele lat temu na nasze poczciwe komputery, pojawiły się właśnie na telefony i tablety z Androidem (posiadacze sprzętu z iOS mogli w nią grać od kilku miesięcy). Gra została wydana dokładnie w roku 1997, a więc niektórych sięgająca prehistorii komputerów. W swoim czasie, ze względu na brutalność, gra była zabroniona w Anglii i wielu innych krajach, nie przeszkodziło jej to jednak, stać się produkcja kultową, przez wielu określaną, jako jedną z najważniejszych produkcji schyłku lat 90 tych.

W telegraficznym skrócie, Carmageddon to ultra-brutalne wyścigi samochodowe, podczas który gracze niszczą samochody oponentów i rozjeżdżają, kogo się da na drodze – w praktyce także na chodnikach, poboczach etc. Najważniejsze to wygrać wyścig i to za wszelką możliwą cenę. Przede wszystkim od nas zależy, w jaki konkretnie sposób go wygramy. Możemy albo wygrać w sposób jak najbardziej klasyczny, po prostu wyprzedzając wszystkich i przekraczając metę, albo wybrać nieco bardziej kolorowe dwa sposoby – urządzenie wrogów tak by nadawali się tylko na złom albo, delikatnie rzecz ujmując, transformacja przechodniów w coś na kształt wieloskładnikowej pizzy. Pod warunkiem, że nam nie zwieją – wymaga to małego treningu.

Pizza…?
Ta ostatnia metoda jest najtrudniejsza, ale na pewno bardzo barwna i kolorowa. Carmageddon oferuje także różne dodatki uprzyjemniające nasze szalone wyścigi. I tak jest cała masa różnorodnych osiągnięć do odblokowania, które dostarczają nam z jednej strony punktów, z drugiej pieniędzy. Pojawia się jedna mikropłatność odblokowująca wszystkie dostępne samochody, ale użycie jej jest całkowicie opcjonalne. Cieszę się, że nie mamy do czynienia z produkcją zepsutą przez mikropłatności, co zdarza się ostatnio za często.

Absurdalne i ekstremalne powietrzne triki kaskaderskie ucieszą nie jednego. Z każdym wyścigiem za nami, odblokowujemy nowe samochody – wyglądają bardziej niż ruchome maszyny śmierci, a nie samochody, ale to taki mały szczegół. Za zdobyte pieniądze, możemy kupić w sklepie mnóstwo koszmarnych dodatków, jak potężne kolce na zderzak czy wielkie silniki. Im większy i lepszy będzie nasz samochód, tym większe zadamy zniszczenia!

Niestety, kontrola samochodów nie jest najłatwiejsza. Dość często miałem poważne problemy z utrzymaniem kontroli nad samochodem, co miało swój finał w przysłowiowym rowie. To chyba jedyna wada jaką znajduję w tej rewelacyjnej mimo wszystko grze.


(Carmageddon zwiastun)

Plusy
Kultowość sama w sobie!
Wciąga
Praktycznie nie ma płatnych dodatków

Minus
Sterowanie

Podsumowanie
Carmageddon jest makabrycznie przyjemną grą, ale sterowanie raczej nie mieści się w kategorii zalet. Spotkałem się z częstymi opiniami, że to jedna z najlepszych gier na Androida i bardzo udany port – jestem tego samego zdania, ale nie zmienia to mojego zdania na temat niezbyt przyjaznego sterowania. Fani jatki i szalonych wyścigów powinni być i tak zachwyceni. W końcu to Carmageddon – klasyka i kultowa dla wielu z nas produkcja.

Przeczytaj inne:
Solstice Arena recenzja

Gry typu MOBA robią od dłuższego czasu zawrotną karierę, po co nam kolejna, tym razem stworzona przez Zyngę? Zapraszam na multiplatformową darmową grę Solstice Arena. Pamiętacie Zyngę...

Zamknij