Dark Legends recenzja

Dark Legends to darmowa gra RPG na telefon i wyjątkowa okazja, by zostać rządnym krwi wampirem! Za produkcją stoi Spacetime Studios, dobrze znane graczom z kilku hitów mobilnych.

dark_legends_1

Nie zamierzam zagłębiać się w popularność w opowiastek o wampirach, filmach i książkach pokroju Zmierzch czy samej legendy o pierwszym krwiopijcy. I już. Spacetime Studios, twórcy takich hitów jak Pocket Legends i Arcane Legends, przygotowali dla nas tym razem mroczną i krwawą przygodę. W zasadzie nie wiele pamiętam gier z wampirami w roli głównej, a ostatnia, w jaką  grałem to Vampire The Masquerade: Bloodlines na moim poprzednim komputerze i to całe wieku temu. Rozpoczynamy naszą mroczną przygodę króciutkim intro, w którym dowiadujemy się, w jaki sposób „narodził” się nasz bohater i o co chodzi w samej grze na telefon – naszym głównym celem jest znalezienie odpowiedzialnych za śmierć naszego mentora. To czego nie powie nam intro, czeka już w samej aplikacji – zadrzemy z łowcami wampirów, wampirzymi arystokratami oraz będziemy badać tajemniczy wirus zamieniającym ludzi…No w co? Zombie. Tak wiec, całkowicie przy okazji będziemy ratować ludzkość. Nietypowe zajęcie dla wampira, ale jednak.

dark_legends_2

Dark Legends składa się a misji, które rozrzucone są na mapie kampanii. Za każdą dostajemy zastrzyk punktów doświadczenia oraz garść złota, odkrywając kawałek historii. Cały czas jednak mamy do czynienia z prostym schematem, podobny z resztą do tego, co oferowała Zombie HQ – podczas poziomu, musimy wyeliminować wszelki opór. Ponieważ mamy do czynienia z grą bezpłatną (freemium), pierwszy element ograniczającym zabawę i próbującym zadrzeć z naszą cierpliwością jest ograniczona ilość energii, za którą „kupujemy” możliwość wykonania poziomów. System jest taki sam, jak w grach znanych z Facebooka, także przygotujcie w sobie olbrzymią dawkę cierpliwości.

Dark Legends prawdziwie błyszczy, jeśli chodzi o akcję – walka jest żywa i bardzo dynamiczna. Tytułowy wampir to na prawdę bardzo sprawny i szybki zabójca, posiadający coraz więcej morderczo skutecznych umiejętności. Możemy wyposażyć naszego wampira w przeróżne śmiercionośne zabawki, a wszystko zapewni nam wewnętrzny sklep. Twórcy przypominają nam o możliwości zakupu dodatkowego ekwipunku praktycznie na okrągło i trudno tego nie zauważyć.

dark_legends_3

Kontrola nad postacią jest standardowa, dlatego z połapaniem się, co i jak, nie powinno być jakichkolwiek problemów. Z lewej joystick, z prawej przyciski akcji (podstawowy atak i różne umiejętności postaci). Warto pamiętać o zdolności przywracającej żywotność – w końcu jesteśmy wampirem! Mamy możliwość wyboru gry samemu lub dołączenia do innych graczy-wampirów, którzy są dobierani losowo. Oczywiście istnieje możliwość gry z przyjaciółmi, co zdecydowanie polecam, choć nie spotkałem w samej grze wielu Polaków. Tryb rozgrywki wieloosobowej bardzo mi podszedł i jest jednym z powodów dla którego warto grę pobrać.

Mikropłatności podążają za nami krok w krok i przypominają namolnie o ofercie czekającej na nas w wewnętrznym sklepie aplikacji. Oczywiście reklamowane są zestawy i przedmioty, dostępne za normalne pieniądze, które może nie są specjalnie niezbędne, ale irytuje to jak często aplikacja nam o nich przypomina. Same mikropłatności nie są szczególnie agresywne, ale forma ich ciągłego reklamowania, jak najbardziej. Ileż można?


(Dark Legends zwiastun)

Plus
Dynamiczna walka
Grafika
Płynny silnik
Oryginalny pomysł
Tryb rozgrywki wieloosobowej

Minusy
Ograniczona ilość energii

 

Podsumowanie
Dark Legends to kolejna wyśmienita darmowa gra od Spacetime Studios po Pocket Legends i Arcane Ledends. Zabawa jest przednia, choć trochę psuje ją dodanie paska energii, przez co musimy robić częste przerwy, by się całkowicie odnowił. Sama gra jest płynna, wygląda bardzo dobrze, możemy pograć online z innymi i do tego nie zdziera z nas pieniędzy. Warto zagrać, szczególnie, że jest dostępna bezpłatnie!

Przeczytaj inne:
where_my_perry_1
Where’s My Perry? recenzja

Nazywa się Pepe, Pepe Pan Dziobak i jest bohaterem znakomitej gry logicznej, którą spokojnie możemy nazwać kontynuacją Where's My Water. Fani serialu animowanego Fineasz i Ferb, powinni...

Zamknij