DuckTales: Scrooge’s Loot recenzja

Kto nie kojarzy legendarnych już Kaczych Opowieści, z gromadką pierzastych bohaterów z Sknerusem Mackwaczem na czele? Jedna z moich ulubionych kreskówek trafiła właśnie do Google Play i iTunes do pobrania za darmo!

ducktales_2

Ruszamy na wielką przygodę odbicia wielkiego skarbu Sknerusa Mackwacza, który został skradziony i ukryty na całym świecie. Stoją za tym wszystkim, od zawsze mający wielką chrapkę na biliony dolarów z gigantycznego sejfu Bracia B, oraz inne czarne charaktery z serialu. O ile spodziewałem się, czegoś na kształt logicznej gry na telefon lub zręcznościówki, to dostałem żywą i dynamiczną strzelankę, w której kaczory strzelają do siebie m.in. z ubikacji (małe wyjaśnienie – pociskiem jest przepychacz do toalet). Gra opiera się, w całości na planszach wieloosobowych, na których rywalizujemy z innymi graczami, o to, kto odnajdzie najwięcej złota MacKwacza. Aktualnie nie znajdziemy w grze trybu dla pojedynczego gracza, poza krótkim epizodem podczas samouczka, gdzie na przestronnym poziomie możemy pobawić się sami. Za każdy rozegrany mecz, otrzymujemy określoną ilość złota, punktów doświadczenia, oraz zaliczamy, coś na kształt osiągnięć. Złoto wykorzystujemy do zakupu akcesoriów, broni i ubrania dla naszej postaci, a punktu doświadczenia podnoszą poziom konta/postaci.

ducktales_1

W miarę przechodzenia kolejnych meczy, będziemy mieli dostęp do coraz nowego sprzętu, czyli można powiedzieć – standard. Podczas meczy jesteśmy podzieleni na dwie drużyny, podczas gdy mechanika rozgrywki, przypomina coś w rodzaju Capture the Flag. Mecze rozgrywają się na dość obszernych poziomach, być może trochę za małych na drużyny czterech na czterech, ale kto wie, może docelowo są zaprojektowane dla większej ilości graczy? Może, wraz z kolejnymi poprawkami, dodana zostanie możliwość zabawy w większym gronie?

Sterowanie, prezentuje się raczej standardowo: za ruch odpowiada wirtualny joystick z lewej strony ekranu, za celowanie, ten umieszczony z prawej. Auto-celowanie, bardzo pomaga namierzyć cel, a potem możemy tłuc w przeciwnika ile wlezie. Jeśli to wasza pierwsza strzelanka na smartfonie, będziecie musieli troszkę poćwiczyć…

ducktales_3

Pod względem stylu graficznego, DuckTales przypomina niedawno wydane przez Gameloft Blitz Brigade. Kolorowa, wysokiej jakości grafika 3D i całkiem płynne animacje (z płynnością zdecydowanie lepiej na iPhone niż na Androidzie), stanowią istotną zaletę apki. Poza tym posiadacze telefonu z „nadgryzionym jabłkiem”, mogą się także cieszyć mniejszą awaryjnością aplikacji. Muzyka – co warte podkreślenia – to praktycznie ten sam motyw znany z seriali animowanego, a w dubbing zaangażowani byli ci sami aktorzy, którzy pracowali przy okazji animacji! Szkoda tylko, że dotyczy to wersji angielskiej, bo z wielką chęcią posłuchałbym naszych polskich aktorów…

DuckTales nie oszczędzi nas, jeśli chodzi o mikrotransakcje, którymi możemy sobie ułatwiać rozgrywkę na różne sposoby. Możemy przykładowo, przyśpieszać respawn podczas meczu, odblokowywać z miejsca przedmioty wymagające określonego poziomu doświadczenia. Nie odczułem jednak większej potrzeby wydawania pieniędzy i nie sądzę, by gra stwarzała presję na kupowanie dodatków premium.


(DuckTales: Scrooge’s Loot zwiastun)

DuckTales: Scrooge’s Loot w Google Play
DuckTales: Scrooge’s Loot w iTunes

Grafika
Dźwięk
Grywalność
Mikropłatności
Średnia

ocena_4_recenzja_gnt
Plusy
Kacze Opowieści!
Przyjemna rozgrywka
Grafika
Humor

Minusy
Przydałoby się coś dla pojedynczego gracza

 

Podsumowanie
DuckTales trafi przede wszystkim do młodszych graczy i fanów lekkich, mobilnych strzelanek. Kolorowa grafika, wpadająca w ucho muzyka, humor i przemoc pokazana w subtelny i łagodny sposób. Na Androidzie, aplikacja może – jak zwykle – okazać się nieco kłopotliwa, ale można samemu się przekonać o szczegółach, po prostu pobierając grę za darmo.

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

 

Przeczytaj inne:
iron_man_3_1
Iron Man 3 recenzja

Iron Man 3 uderzył na światowe kina, ale także na smartfony za sprawą produkcji od studia Gameloft. Wcielamy się oczywiście w Tony’ego Starka, ekscentrycznego miliardera i jednego...

Zamknij