The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth recenzja

The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth to jedna z nielicznych strategii na telefony i tablety, wydanych w języku polskim. Jeśli chcecie wkroczyć do fantastycznego świata Śródziemia, gra jest dostępna bezpłatnie do pobrania.

Witamy w Śródziemiu
Chyba większość z nas zna ekranizację lub chociaż książkę Hobbit, napisaną przez pisarską legendę fantasy J.R.R Tolkiena. Klasyka fantasy. Choć nie każdemu podchodzi. Jako jeden z zagorzałych fanów, zarówno Władcy Pierścieni i Hobbita, z przyjemnością wziąłem się za testy strategii The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth. Gra daje nam smakowitą okazję odwiedzenia Śródziemia i zagrania jedną z 2 ras – możemy zagrać Krasnoludami lub Elfami. W zależności od wyboru, mamy dostęp do dwóch całkowicie osobnych jednostek, budynków i wszystkiego innego, co odróżnia elfy od krasnali. Na początku towarzyszy nam prosty samouczek, z którym stawiam pierwsze budynki. Budynków jest mnóstwo, a każdy możemy ulepszać na wyższy poziom, przez co stają się dla nas bardziej przydatne. Podobnie jak w innych darmowych grach strategicznych, bardzo ważną część rozwoju są inwestycje w technologie. Bez nich nie będziemy mieli dostępu do lepszych budynków.

Mamy 3 widoki na nasze włości – jeden ogólny, drugi to widok na budynki produkujące surowce oraz widok związany z naszą aktywnością wojenną, czyli mapa świata. Ten ostatni, służy do wybierania celów do ataku i rozeznaniu, z jakimi konkretnie królestwami aktualnie sąsiadujemy.

Wojowanie
Mała zabawa w wojenkę? W grze dostępne są wielkie ilość jednostek, zarówno ofensywnych, które będziemy kierować w stronę naszych wrogów, jak i obronnych, stworzonych, by zapewnić nam bezpieczeństwo. Defensywne to między innymi Trebusze, Smocze kły, Wrzący ołów czy Ogniste wyrzutnie, podczas gdy ofensywne to np. Krasnoludzcy jeźdźcy (!), Topornicy, Wojownicy na dzikach czy Berserkowie. Każda z nich ma osobne współczynniki i przydatność do walki z określonym typem przeciwników. Miodzio. Jeśli jesteśmy gotowi do walki, możemy wysyłać nasze wojska na siedziby goblinów, albo kierować je na innych graczy. Sugerowałbym jednak zachować siły i dołączyć do jakiegoś sensownego sojuszu i dopiero wtedy angażować się w walkę.

Interfejs zasługuje na uznanie, praktycznie każdy centymetr kwadratowy telefonu został należycie wykorzystany – wszystko się ładnie mieści – pasek z informacją o posiadanych surowcach, pasek menu czy skrócone okienko na chat. Szczególnie dobrze widać to na telefonie, tablet ma do dyspozycji o wiele większą przestrzeń, a telefony wymagają sporej gimnastyki dla deweloperów.

Omijanie mikropłatności…
Strona techniczna Kingdoms of Middle-earth stoi na dobrym, ale nie idealnym poziomie. Zdarzają się w niej błędy w tłumaczeniu, zauważyłem problemy z chatem (dotyczy wersji i iOS i Android) oraz widać wyraźnie, że na Androidzie, po każdej aktualizacji, rosną niezbyt przychylne komentarze na Google Play. Niestety, aktualizacje często same w sobie, z jednej strony powodują rozwiązanie starych błędów, a z drugiej tworzą całkowicie nowe. Nie inaczej jest w wypadku Hobbita.

Walutą premium jest mithril, otwierający furtkę do wszystkich usług typu premium. Co do samych usług premium ich ilość jest wręcz przytłaczająca – możemy wpływać na rozgrywkę na bardzo wiele sposób. Możemy kupić „Akt Założenia”, niezbędny do założenia kolejnego miasta, „Otwarte bramy” – przedmiot zwiększający populacje miasta czy „Podarunek Gandalfa”, przenosząca miasto w inne miejsce na mapie. Jeśli macie chrapkę na drugie i trzecie miasto, możecie po prostu atakować gobliny, a nie kupować ich w sklepie. Ciekawym dodatkiem jest możliwość zbierania przedmiotów, które wpływają na rozgrywkę. Na wstępie dostajemy żeton pozwalający na grę losową z Gollumem – wybieramy jedną z 9 skrzyń i otrzymujemy ukryty skarb. Dostajemy także możliwość wymiany nazwy miasta oraz imienia. Wiadomo, że mikropłatności wpływają na różnice między graczami, ale nie mamy noża na gardle, by za cokolwiek płacić. Można grać za darmo i wciąż czerpać z tego wielką frajdę.


(The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth zwiastun)

Kliknij, aby pobrać na Androida (Google Play)

Kliknij, aby pobrać na iOS (iTunes)

 

LUB POBIERZ ZA POMOCĄ KODÓW QR

Pobierz grę na Androida
Pobierz grę na iPhone

Plusy
Jedna z ciekawszych gier ekonomiczno-strategicznych na telefon
Grafika
Ciągle daje zajęcie
Możemy mieć za darmo do 3 miast
Mikropłatności

Minusy
Zawieszający się chat

Podsumowanie
The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth wygląda solidnie i taka też właśnie jest – właściwie ciągle oferuje nam jakieś zajęcie. Do tego niezły interfejs, grafika, sensowne mikropłatności i nie byle jakie uniwersum. Drobne błędy techniczne zasadniczo nie zmieniają ostatecznej oceny. Poza tym, w grze można spotkać znaczną ilość Polaków, którzy pojawiają się praktycznie na każdym kroku – dostanie się do gildii nie powinno być jakimkolwiek problemem. Warto zagrać!

The Hobbit: Kingdoms of Middle-earth jest dostępna w języku polskim, co będzie sporym ułatwieniem dla wszystkich mających problemy z językiem angielskim.

Przeczytaj inne:
nun_attack_1
Nun Attack: Run & Gun recenzja

Nun Attack: Run & Gun, to szalony niekończący się biegaczach, w którym wdziewamy habit i chwytamy giwery, by wysłać zło na tamten świat. Gra jest dostępna bezpłatnie...

Zamknij