Metal Slug Defense recenzja

Metal Slug w klimatach strategicznych? Oparta o tą samą grafikę, co inne gry z serii? Nie mam więcej do dodania, poza tym, ze gra jest do pobrania za darmo!

metal_slug_defense_2

Pamiętacie ekstremalnie grywalną serię platformówek Metal Slug? Nie wiem ile pieniędzy straciłem, grając jak opętany, jeszcze w erze automatów do gier na żetony. To były czasy. Już tyle wydano części Metal Slug, że straciłem rachubę. Teraz jednak przyszedł czas na coś nowego, bo Metal Slug Defense, a więc bardziej strategiczny wariant popularnej serii. Na czym konkretnie opiera się rozgrywka? Na pojedynkach jeden na jednego, podczas których wysyłamy wojska w stronę bazy przeciwnika, decydując, która, w jakim momencie zostanie posłana do boju. Oczywiście nadrzędnym celem jest zniszczenie bazy wroga, a by tego doprowadzić, musimy wyeliminować po drodze jego jednostki. Mechanika jest bardzo bliska CastleStorm: Free to Siege i podobnie jak w tej grze na telefon, mamy ograniczoną kontrolę nad jednostkami (możemy zaatakować granatem czy strzelać z karabinu maszynowego). Jednostkami są zarówno bohaterowie, jak i przeciwnicy znani z poprzednich Metal Slug – różne typy piechoty, czołgi i inne ustrojstwa, tym razem będą wchodziły w skład, także i naszego arsenału. Wszystkiego jest wystarczająco dużo, by nie znudzić się po kilku grach.

metal_slug_defense_3

Sterowanie opiera się na dotyku, a sprowadza się do tapowania kolejnych jednostek i wyboru ulepszeń. Z roli obserwatora wyrywa nas kontrola nad niektórymi jednostkami i tak, na przykład, rzut granatem, wymaga tapnięcia w podstawowego żołnierza, a seria z karabinu, tapnięcia w jednego z bohaterów poprzednich części. Gra się przyjemnie, ale z drugiej strony, nie odnajduje tutaj zbyt wiele strategii. Grając PvP jest trochę żywiej i nie tak szablonowo, co grając w kampanie, ale myślę że gra potrzebowałaby pogłębienia rozgrywki o inne elementy. Mam nadzieje, że stanie się to w przyszłych aktualizacjach gry. Metal Slug Defense została oparta na tej samej grafice i materiałach dźwiękowych, co reszta gier serii. Wszystko prezentuje się zadowalająco dobrze, choć miejscami piksele wydają się przesadnie duże – w końcu użyte w grze sprite’y 2D mają nawet 18 lat!

metal_slug_defense_1

Mikrotransakcje należą do najbardziej denerwujących aspektów wszystkich aktualnie niby-darmowych gier i to nie tylko na telefon. Ponieważ gra została wydana w modelu „darmowym”, nie upłynie zbyt wiele czasu, kiedy gra zacznie dobierać się do naszego portfela. Receptą na część problemów jest powtarzanie poziomów. W najlepszym interesie deweloperów jest, by na wiele różnych sposób utrudnić rozgrywkę, zmuszając nas do zakupów w wewnętrznym sklepie. Nic dziwnego, że tak wiele osób narzeka na Free to Play. Niestety, Metal Slug Defense pomimo naprawdę przyjemnego wyglądu i ciekawej rozgrywce, jest brutalnie psuta mikropłatnościami. Wydaje się, że twórcy bardziej dopieścili system mikropłatności niż samą rozgrywkę, której brakuje ostatniego szlifu. Być może zmieni się to w przyszłości? Mam taką nadzieje.


(Metal Slug Defense zwiastun)

Metal Slug Defense w Google Play
Metal Slug Defense iTunes

Grafika
Dźwięk
Grywalność
Mikropłatności
Średnia

ocena_4_recenzja_gnt

Plusy
Metal Slug!
Grafika i muzyka
Mnóstwo znajomych jednostek

Minusy
Ehh te mikropłatności

 

Podsumowanie
Najwyraźniejszą dla mnie wadą gry są mikropłatności ich drapieżne oblicze, ale widzę, że gra wymaga jeszcze ostatnich szlifów. Uwielbiam serię Metal Slug, ale wydaje się, jakby czegoś mi brakowało w Metal Slug Defense. Poza powyższym kręceniem nosem, gra stoi na przyzwoitym poziomie i myślę, że jest w stanie dać mnóstwo przedniej zabawy. Spróbujcie PvP, bo naprawdę fajnie jest pograć przeciwko innym graczom! Pobierajcie za darmo!

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

 

Przeczytaj inne:
dark_knight_rises4
The Dark Knight Rises

Mroczny Rycerz zagościł na ekrany naszych telefonów z wielkim impetem i rozmachem, w grze mobilnej The Dark Knight Rises. Tym razem na drodze Bruce'a Wayne’a alias Batmana...

Zamknij