Duel of Champions recenzja

Dzisiaj, w ramach małej odmiany, przedstawiamy Might & Magic: Duel of Champions – bardzo solidnie zrealizowaną grę karcianą, dostępną na komputery oraz tablety z nadgryzionym jabłkiem. Oczywiście jest za darmo i do tego w całości po polsku!

duel_of_champion_1

Karciani „Hirołsi”!
Rozpoczynamy od wyboru frakcji, z którą związana będzie nasza talia kart. Aktualnie są do wybory cztery: Inferno, Przystań, Nekropolia lub Twierdza. Po wybraniu najatrakcyjniejszej, możemy od razu wskoczyć do pojedynków z innymi graczami online, ale biorąc pod uwagę przystępny samouczek i kampanie zarazem sugeruje zostawić PvP do momentu, aż nie natrafimy na trudniejszą misje w kampanii. Jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości, to muszę dodać, że kampania świetnie nagradza nas za każdą misję, tak podstawową walutą, jak i walutę premium! Rozgrywka opiera się na pojedynkach z innymi graczami oraz w mniejszym stopniu na pojedynkach z SI w ramach kampanii. Każda talia, składa się od 50 do 200 kart i jest dowodzona przez bohatera. W skład talii wchodzą przede wszystkim jednostki, czary, karty łut szczęścia oraz karty wydarzeń. Nasz bohater posiada współczynnik mocy, magii oraz przeznaczenia, a co turę generowane są surowce, którymi płacimy za wystawienie i używanie kart. Pole bitwy podzielone jest na 16 pól, po 8 dla każdego gracza, na których może wystawiać jednostki.

duel_of_champion_3

Są jeszcze pola dodatkowe na czary oraz karty wydarzeń – te zmieniają się automatycznie co turę, a są pobierane ze wspólnej puli kart wydarzeń jakimi dysponuje nasz my i przeciwnik. Może brzmi to wszystko zawile, ale mechanika gry nie jest bardzo skomplikowana.


Nie trzeba płacić, by mieć mocne karty…

Podobnie jak w innych strategiach karcianych i grach darmowych w ogóle, problemy pojawiają się, gdy nasz przeciwnik płaci za karty prawdziwymi pieniędzmi. Kilka mocnych kart, potrafi praktycznie rozstrzygnąć pojedynek na jego korzyść. W tym jednak momencie chciałem pochwalić Ubisoft, ponieważ i darmowi gracze mają możliwość wylosowania mocnych kart. Możemy kupić paczki z kartami wydając podstawową walutę, czyli złoto oraz walutę premium. Za awansowanie na wyższy poziom doświadczenia oraz przejście misji kampanii, możemy dość szybko zebrać ok 1500 waluty premium i albo wydać na duży zestaw kart, albo cierpliwie zbierać na największy, liczący ok 400 kart!

duel_of_champion_2

Ekran dotykowy wydaje się stworzony do karcianek i strategii turowych, dlatego komfort grania na iPadzie jest moim zdaniem o wiele większy niż w wypadku gry na komputerze. Mając, i jedno, i drugie, możemy oczywiście bez problemu skakać między urządzeniami, choć gra kilka razy crashowała w bardzo nieprzyjemnych momentach.

Od strony audio-wizualnej, gra prezentuje się wyśmienicie. Wygląd niektórych kart zrobi wrażenie na każdym, szczególnie że w grze pojawiają się też specjalne wydania kart premium, błyszczące i lekko falujące – wyglądają smakowicie. Uzupełniają naszą kolekcję i dodają troszkę prestiżu do talii.

Mikropłatności dotyczą różnych rodzajów paczek z kartami i większych zestawów paczek, które możemy nabyć, przy użyciu waluty premium oraz prawdziwych pieniędzy. Spokojnie, możemy kupować paczki, także przy użyciu normalnej waluty (złoto), ale nie wszystkie. Bez wątpienia, by wbić się wyżej w rankingu, należy zainwestować w grę konkretne pieniądze.

ocena_5_recenzja_gnt

Plusy
Niemiłosiernie wciąga!
Solidna grafika
Przemyślane opcje premium
Muzyka

Minusy
Crashuje podczas gry na iPadzie

 

Podsumowanie
Duel of Champions niemiłosiernie, wręcz bezlitośnie wciąga. Gra jest o wiele bardziej złożona niż omawiany przeze mnie wcześniej Urban Rivals, a jednocześnie przystępny, szczególnie że jest w całości dostępny po polsku. Produkcja została bardzo solidnie i pieczołowicie zrealizowana, karty cieszą oko, a rozgrywka jest przemyślana i pasjonująca. Testując grę na iPadzie i komputerze, lepsze wrażenia pozostawia wersja na tablet, choć aplikacja miała tendencję „crashowania”. Kończąc moje wywody – warto zagrać!

Duel of Champions jest dostępna na komputery i iPada.


Przeczytaj inne:
castlestorm_1
CastleStorm: Free to Siege recenzja

CastleStorm: Free to Siege to wyjątkowa strategia na telefony, przenosząca nas do średniowiecznej walki pomiędzy feudałami. Zalejcie fosę! Zamknijcie bramę! Wróg zbliża się do zamku!

Zamknij