najlepsze gry na telefon


Majesty: Fantasy Kingdom Sim recenzja

Majesty: Fantasy Kingdom Sim to dobrze znana z naszych komputerów, mieszanka gatunku symulacji, strategii i RPG – bezlitośnie wciągająca, kolorowa i wyjątkowo oryginalna. Wcielamy się we władcę jednego z królestw, zagrożonego przez inwazje sił mroku – rozwijamy królestwo, werbujemy bohaterów i kopiemy zło prosto w siedzenie!

Symulacja królestwa fantasy…
Jak wskazuje sam tytuł, Majesty to symulator królestwa fantasy, czyli w praktyce coś pomiędzy grą strategiczną w czasie rzeczywistym, symulacją, a RPG. Mając widok „z góry”, rozbudowujemy królestwo, rzucamy potężne czary, dbamy o zyski oraz werbujemy bohaterów – naszą królewską armię. Centralną częścią królestwa jest zamek – nasza kwatera główna, której zniszczenie oznacza koniec gry. Zamek możemy rozbudować od pierwszego do trzeciego poziomu, dzięki czemu odblokowujemy dalsze budynki i ostatecznie zwiększamy siłę oraz bogactwo naszego małego imperium. Warto dodać, że Majesty nie jest jedną ze strategii z mechaniką gry...

Where’s My Perry? recenzja

Nazywa się Pepe, Pepe Pan Dziobak i jest bohaterem znakomitej gry logicznej, którą spokojnie możemy nazwać kontynuacją Where’s My Water. Fani serialu animowanego Fineasz i Ferb, powinni być zadowoleni, choć nie znajdą tutaj m in Norma.


Perry – Pepe Pan Dziobak

Znacie serial animowany Fineasz i Ferb stworzony przez Disneya? Bohaterem gry jest Perry, znany w polskiej wersji, jako Pepe Pan dziobak. W serialu, udaje bezmyślne zwierzę, jednak w rzeczywistości jest tajnym agentem, znanym jako Agent P. Dzielny dziobak, walczy z szalonym naukowcem Heinzem Dundersztycem, starając się pokrzyżować jego niecne plany – bardzo często kończy się to wściekłym krzykiem Dundersztyca: „A niech cię, Pepe Panie Dziobaku!”. Pepe, jako agent zwierzęcej agencji zwalczającej przemoc o nazwie O.B.F.S (organizacja bez fajnego skrótu), musi podróżować między domem, a bazą i właśnie tutaj wkrada się idea gry. Nasz dziobak, ma nie...

Toy Story:Smash it! recenzja

Macie ochotę na grę logiczną zbliżoną do kultowej Angry Birds? W Toy Story:Smash it! wcielamy się w Buzza Astrala, bohatera jednej z najpopularniejszych bajek stworzonych przez studio Pixar. Buzz musi powstrzymać inwazję obcych, na których czele stoi okrutny imperator Zurg!

Angry Birds w 3D?
Już po kilku minutach gry, widać wyraźnie, że Toy Story:Smash it! została wyraźnie zainspirowana kultową Angry Birds. Powiem nawet więcej, to takie Wściekłe Ptaki w 3D. Zadaniem Buzza jest zniszczenie wszystkich umocnień/konstrukcji, okupowanych przez obcych. Nasz bohater rzuca w określone miejsce, piłkami i częściami zabawek, a my obserwujemy jak wszystko rozlatuje się w drobny mak. Albo i nie, a my musimy restartować poziom. Pokonanym obcych, towarzyszy jęk rozczarowania i przyznanie się do porażki – możemy świętować sukces! Przejściu każdego z poziomów, podobnie jak w Angry Birds lub Cut the Rope, jesteśmy nagradzani...

Modern Combat 4: Zero Hour recenzja

Dzisiejszym daniem jest jedną z wysokobudżetowych produkcji wydanych przez dobrze znaną firmę Gameloft, która ma w swoim dorobku pokaźną ilość gier mobilnych. Z ich jakością bywało bardzo rożnie – postaram się odpowiedź, jak wygląda to w wypadku Modern Combat 4: Zero Hour.


Powstrzymać nuklearną zagładę!
Ponownie wcielamy się w dzielnego amerykańskiego wojaka Blake’a, który tym razem staje przed zadaniem powstrzymania Edwarda Page’a, szykującego coś na kształt atomowego holokaustu. My i nasza drużyna, musimy za wszelką cenę powstrzymać szaleńca i uratować przy okazji porwanego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W ogólnym zarysie fabuła nie jest czymś szczególnym i takie same odczucia towarzyszyły mi podczas przechodzenia kampanii dla pojedynczego gracza. Wątek fabularny starcza na ok 4 godziny, nie jest to co prawda dużo, ale Modern Combat 4 sprawia wrażenie interaktywnego – nieco sztampowego, ale jednak filmu. Mimo różnych ciekawostek wprowadzonych do...

Alien vs Predator: Evolution recenzja

Dwie zabójcze rasy spotykają się w Alien vs Predator: Evolution, pytanie tylko czy dla nas, graczy, oznacza to wciągającą zabawę, czy też coś z gruntu przeciwnego. Za produkcją stoją studia Angry Mob Games oraz Fox Digital Entertainment.

Obcy kontra Predator!
Konflikt Obcego i Predatora jest sam w sobie, wyjątkowo porywający i bez wątpienia fascynujący – wie o tym praktycznie każdy fan tematyki science-fiction. Wiadomo także, że poza komiksami i komputerowymi odsłonami, seria nie doczekała się niczego szczególnego. Dotychczasowe filmy Alien vs. Predator oraz Alien vs. Predator: Requiem można sklasyfikować, jako niezbyt udane próby stworzenia czegoś godnego starcia obu zabójczych ras. Mocno trzymam kciuki i czekam, aż Hollywood weźmie się za to solidniej, inwestując przede wszystkim w dopracowany i zarazem ekscytujący scenariusz.

Alien vs Predator: Evolution możemy zagrać dwiema tytułowymi rasami, podczas gdy ludzie pozostają wyjątkowo upierdliwymi przeszkodami. Kampania...

Devil’s Attorney recenzja

Nie byłeś do końca uczciwy wobec klientów? Znaleziono w Twoim lokalu coś, co nie powinno się znaleźć? Jesteś o krok od wylądowania w więzieniu? W takim razie pędź do Maxa McManna, najzdolniejszego i chyba najbardziej narcystycznego adwokata, jaki chodził po Ziemi.

Devil’s Attorney!
W Devil’s Attorney, strategicznej grze turowej stylizowanej na lata 80’, wcielamy się w rolę czarującego i niezwykle uzdolnionego doradcy prawnego o imieniu Max McMann. Podczas gry bronimy naszych klientów i wspieramy się coraz wyżej po drabinie kariery. Niestety, po drodze również nadepniemy na odciski, co poniektórych prokuratorów, których największym pragnieniem stanie się zatrzymanie pędzącego przed siebie Maxa.

Grę zaczynamy w taniej, obskurnej dzielnicy. W posiadaniu mamy małe mieszkanko i biuro, będące naszym centrum dowodzenia. Z poziomu biura możemy wybrać sprawę, którą chcemy się zająć – pokazany jest nasz klient, prokurator, z którym przyjdzie nam się zmierzyć jak...

The Bard’s Tale recenzja

Bard – drobny cwaniaczek i lekkomyślny bawidamek, a wg niektórych, zwykły idiota z lutnią, mający więcej szczęścia niż rozumu. Bard’s Tale to niepowtarzalna okazja, by wcielić się w pewnego antybohatera, którego system wartości, jak sam stwierdza to: wino, kobiety i śpiew (w takiej właśnie kolejności).

Bard – antybohater
Bard’s Tale to mobilna wersja wydanej w 2004 roku, głośnej gry znanej pod polskim tytułem, jako The Bard’s Tale: Opowieści barda. O tytułowej postaci, można powiedzieć wiele negatywnych rzeczy, ale o dziwo, od niego właśnie będzie zależał los całego znanego mu świata. Starsi gracze mogą pamiętać grę The Bard’s Tale: Tales of the Unknown, znaną jeszcze z roku 1985, która należy do pierwszej części serii. Łącznie seria doczekała się trzech części i w każdą z nich możemy zagrać na telefonie, ponieważ przy zakupie Bard’s Tale, aplikacja umożliwia także pobranie za darmo pozostałych...

Worms 2: Armageddon recenzja

Worms to z pewnością jedna z najbardziej znanych marek w historii gier w ogóle i mimo, że popularność robaczków nieco przyblakła w ostatnich latach, tak teraz atakują nasze telefony za pomocą zielonej bazooki, granatów i bananowych bomb.

Legenda powraca!
Seria robalowych gier ma swoje korzenie w 1995 roku, kiedy studio Team 17 wypuściło pierwszą część ich wojennych przygód. Humor, karykaturalny, kreskówkowy styl, dziwaczne bronie (jak wybuchająca, skacząca owca czy też legendarny Święty Granat Ręczny) oraz wciągająca rozgrywka to ich znak firmowy. Do tej pory ukazało się niemal 20 gier z serii Worms, kolejna z nich – Worms 2: Armageddon, to najświeższa ich odsłona. Osobiście bardzo dobrze pamiętam pierwsze wersje gier z serii i nigdy nie zapomnę robali przemawiających tekstami z Monty Pythoona.

Gra polega na walce drużyn robaków na zróżnicowanej, dwuwymiarowej mapie, która jest wrażliwa na wszelkie zniszczenia powodowane przez...