Pudding Monsters recenzja

Czerwonym, komicznie wyglądającym deserkom grozi zjedzenie i ich jedynym ratunkiem jest trzymanie się razem i kontratak w żądnych puddingów ludzi. W tej niezwykle świeżej i wciągającej grze puzzle pomagamy puddingowym potworom w opanowaniu świata.

Karmienie stworka, atak puddingu, czyli Zeptolab
Zeptolab, studio odpowiedzialne za takie hity jak Cut the Rope i Cut the Rope: Experiments, kazało nam długo czekać na nową grę na nasze telefony. Po dużych oczekiwaniach wobec Rovio (znanego z serii Angry Birds) i wydaniu przez nich średnio udanego Amazing Alex, rosły pewne obawy czy Zeptolab jest w stanie stworzyć produkcję na podobnie wysokim poziomie grywalności oraz oryginalności. Obawy, choć mogły być w ten sposób uzasadnione, okazały się na szczęście zupełnie bezpodstawne. Pudding Monsters to znakomita produkcja, o czym przekonacie się czytając tą krótką recenzję.

Gra zachwyciła mnie przede wszystkim nieprawdopodobną dbałością o każdy możliwy detal. Możemy się już o tym przekonać w menu głównym – kolorowym i stylizowanym pod kątem bohaterów gry. Całość dopełnia przyjemna muzyka przygrywająca nam podczas zabawy. Poziomy zostały podzielone na zestawy, zwiększając skalę inwazji i wrzucając nas do nowego otoczenia, wraz z przejściem do nowego zestawu. Pierwszy zestaw dotyczy wydarzeń na stole w kuchni, drugi w pokoju, a w trzecim trafiamy na małej wielkości osiedle.

Let’s stick together!
Historia w grze zaczyna się niepozornie – spokojnie siedzące w lodówce puddingi, są zjadane przez pewną domowniczkę. Co robić?! Trzymać się razem! I tak przesuwamy puddingi palcem w czterech kierunkach – górnym, dolnym i na boki. Jeden ruch powoduje przejechanie całej szerokości planszy, dlatego jeśli nie znajduje się na drodze jakaś przeszkoda, bądź inny pudding, nasz mały deserek wypada i musimy zaczynać od nowa. Gdy jeden pudding napotka na swej drodze drugiego, łączą się w jedno, odpowiednio zmieniając swój wygląd. Prawie każdy z nich charakteryzuje się zupełnie innym wyglądem – część ma wąsy, czapki czy nawet usta. Pod naszą kontrolę trafi kilka rodzajów puddingów o różnych specjalnych właściwościach. Przykładowo zielony zostawia za sobą szlam, na którym zatrzymają się inne puddingi czy śpiące, które możemy kontrolować dopiero po przebudzeniu.

Na każdym poziomie jest do zebrania od jedna do trzech gwiazdek. Aby je zdobyć, na powierzchni każdej z nich musi znajdować się przynajmniej jeden pudding. Ukończenie poziomu samo w sobie jest proste, jednak aby zdobyć wszystkie trzy, w przypadku niektórych plansz trzeba się sporo nagłówkować. Kluczem do tego jest nie tylko przesuwanie puddingów w odpowiednim kierunku i kolejności. W tym celu pomoże nam też otoczenie, ponieważ na planszy poza przeszkodami (zmieniającymi się również, w zależności od zestawu poziomów), znajdziemy elementy interaktywne, jak guzik obniżający jedną z przeszkód czy kostki lodu, rozpadające się jak po trafieniu w nie puddingiem.

Raz łatwiej, raz trudniej
Pudding Monsters jest wręcz idealnie zrealizowaną grą na telefon z gatunku puzzle. Podobnie jak w obu częściach Cut the Rope zdarzają się poziomy, które bardzo łatwo przejść, przez co poziom trudności wydaje się nieco niewyważony. I jest to właściwie jedyna wada tej gry. Z drugiej strony, dzięki temu gra podejdzie z pewnością dzieciom, które dzięki kilku prostym ruchom mogą zarówno przeżyć satysfakcję z prostego zdobycia jednej czy dwóch gwiazdek, a opcjonalnie próbować przejść planszę w 100%, zdobywając 3 gwiazdki.

Do drugiej z wad zaliczyłbym małą ilość plansz, przez co grę można przejść w zaledwie kilka godzin. I narzekałbym na to okrutnie, gdyby nie fakt, że Cut the Rope podczas premiery również był mało obszerną grą, lecz od czasu premiery ilość plansz zdążyła wzrosnąć od kilkudziesięciu do ponad 400. Z tych powodów nie mamy co się martwić i można z pewnością założyć, że zakup gry będzie dla wszystkich świetną inwestycją.


(Pudding Monsters zwiastun)

Pobierz grę na Androida
Pobierz grę na iPhone

Plusy
Przekonująca, słodka stylistyka
Detale, detale i jeszcze raz detale
Nienużąca muzyka

Wady
Trochę niewyważony poziom trudności

Podsumowanie
Pudding Monsters to pieczołowicie wykonana gra z wielką dbałością o detale, podobnie z resztą jak inny tytuł od tego samego dewelopera – Cut the Rope. Nie tylko sama rozgrywka robi wrażenie, lecz również detale, czyli te małe, spotykane na każdym kroku, fantastyczne szczególiki. Urocze i kolorowe puddingi żyją własnym życiem, gadają i patrzą na siebie mrugając przy tym oczami czy tańcząc w rytm muzyki. Wszystkie detale wraz z wyśmienitym gameplay’em składają się na relaksującą, bardzo sympatyczną produkcję. Aż nie mam serca, by im nie pomagać w podboju świata…

Pudding Monsters jest dostępne na Androida i iOS.

Przeczytaj inne:
Turd Birds recenzja

Turd Birds w telegraficznym skrócie - sterujemy załatwiającym swoje potrzeby na przechodniów ptakiem. Ta kolorowa i pełna humoru gra, to coś dla fanów endless runnerów, czyli bieganiny...

Zamknij