Sky Gamblers: Storm Raiders recenzja

Sky Gamblers: Storm Raiders to fantastyczna mieszanka symulacji i strzelanki, skierowana na platformy mobilne. Wsiadamy za potężnych maszyn latających, z czasów II Wojny Światowej i ścieramy się z innymi graczami w trybie online.

storm_raiders_1

Mając za sobą mnóstwo doświadczeń z World of Tanks i War Thunder z dużymi oczekiwaniami rozpoczynałem testy tej powalającej graficznie aplikacji. Storm Raiders opiera się głównie na rozgrywce wieloosobowej, ale istnieje także krótka kampania, misje typu dogfight, czy klasyczny survival. Od strony kampanii, gra oferuje typowe misje, polegające zazwyczaj na walce z innymi samolotami, ochronę wybranego obiektu i po prostu zniszczenie wszystkiego, co wskazuje nam sama gra. Kampania składa się z dwóch części – jedna z nich toczy się nad Pacyfikiem, druga w Europie. Jatka w tej grze na telefon jest niesamowita, ale prawdziwa zabawa zaczyna się, jeśli spróbujemy swoich sił w rozgrywce multiplayer. Czeka nas walka zarówno nad miastami, które są nawiasem mówiąc genialnie odwzorowane, jak i nad oceanem. Osobny rozdział stanowią fantastyczne maszyny, którymi przyjdzie nam się tłuc – cuda same w sobie. Zarówno fani samolotów odrzutowych, jak i myśliwców śmigłowych, znajdą tutaj coś dla siebie – samoloty takie jak Mustang, Me 262, Spitfire, Aircobra, czy niezawodny FW 190. Latanie nimi to czysta przyjemność i nie trzeba być samolotowym geekiem, by docenić piękno tych fruwających cudeniek.

storm_raiders_2

Sama rozgrywka jest raczej dość wymagająca dla gracza, pomimo dodania trzech poziomów trudności. Wymaga dużej precyzji, koncentracji i refleksu. Szczególnie, jeśli musimy sprawnie radzić sobie przy użyciu sterowania żyroskopowego, które jest wygodne, ale wymagające dla nowych graczy. Początkowo trafienie w cel, może doprowadzić do szewskiej pasji, ale kto nie ceni sobie wyzwań? Na szczęście pomocne auto celowanie, ułatwi nam nieco sprawę, a jeśli będziemy się już czuli gotowi zmierzyć bez niego, można go łatwo wyłączyć.

Pierwszy kontakt z grą i jedno wielkie WOW. Grafika po prostu powala! Prawdziwie konsolowa jakość i niesamowite efekty wizualne powodują, że miejscami czułem się, jakbym grał w War Thunder na ekranie swojego telefonu! Nie ma w tym ani trochę przesady, choć naturalnie, sterowanie sprawiało więcej problemów niżeli para mysz + klawiatura.

storm_raiders_3

Szczególnie walka nad miastami, zrobiła na mnie miażdżące wręcz wrażenie. Poza tym żywa i dynamiczna muzyka, dodające grze prawdziwej epickości. Żałuje tylko, że Storm Raiders nie posiadają kwestii mówionych wprowadzających do misji, musimy się zadowolić gołym tekstem. Ale nie uznaje tego za wadę, ale moje małe życzenie do twórców.

Co do mikropłatności, praktycznie wszystkie skupiają się na pakietach odblokowujących zawartość samej gry. Czy są one na polską kieszeń? Zdecydowanie nie, ale ponieważ sama gra nie jest bezpłatna, całą zawartość aplikacji możemy odblokować sami. Jest to tylko i wyłącznie kwestia czasu.


(Storm Raiders zwiastun)

Sky Gamblers: Storm Raiders w Google Play
Sky Gamblers: Storm Raiders w iTunes

Grafika
Dźwięk
Grywalność
Mikropłatności
Średnia

ocena_4_recenzja_gnt
Plusy
Fantastyczna grafika
Samoloty
Ogólna jakość

Minusy

Sterowanie może sprawić problemy
Problemy na Androidzie

 

Podsumowanie
Sky Gamblers: Storm Raiders powala grafiką, ale nie oferuje tylko ładniutkich samolocików i przyjemnych krajobrazów. Serwuje nam jatkę na najwyższym poziomie i fantastyczny wręcz symulator dostosowany do ekranu dotykowego. Zarówno część gry dla pojedynczego gracza, jak i rozgrywka wieloosobowa, starczą na wiele godzin. Ze względu na problemy techniczne występujące na Androidzie, musiałem obniżyć ocenę o jeden punkt.

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

 

Przeczytaj inne:
goblin_keeper_3
Goblin Keeper recenzja

Marzyliście, by zostać Panem Mroku, przygotowującym właśnie najazd na królestwa powierzchni? Goblin Keeper to taki przeglądarkowy Dungeon Keeper. Za darmo i po polsku. Zamknij