The Simpsons: Tapped Out recenzja

The Simpsons: Tapped Out, przenosi nas do wyjątkowego świata rodziny Simpsonów, a wszystko za sprawą EA. We Springfield dochodzi do awarii reaktora (nie zgadniecie, kto do niej doprowadził…) i z całego miasta zostają zgliszcza. Tak więc, bierzemy się do roboty i odbudowujemy calutkie miasto. Aplikacja jest dostępna za darmo na Androida oraz iOS.

D’OH!
Wszystko zaczyna się bardzo niewinnie; Homer relaksuje się podczas pracy, grając w grę społecznościową na swoim tablecie (marki myPAD!), Happy Little Elves, ignorując wskaźniki monitorujące temperaturę rdzenia elektrowni atomowej. Po mikro zakupach we wspomnianej grze, rdzeń osiąga stan krytyczny i całą elektrownie oraz same Springfield, diabli biorą. Ponieważ mieszkańcy Springfield słyną z nadludzkiej odporności, przetrwali wybuch reaktora, a teraz czekają po prostu, aż Homer odbuduje ich dobytek.

The Simpsons: Tapped Out to w zasadzie darmowa gra społecznościowa, przypominająca niektóre produkcje z Facebooka, nastawione na budowanie i zarządzenia miastem, osadą lub czymkolwiek innym. Nie jest to jednak do końca typowy przedstawiciel tego gatunku – nie budujemy w niej byle czego. Konstruujemy legendarne miejsca znane z kreskówki, takie jak Krusty Burger, Szkoła Podstawowa w Springfield czy dom najbardziej irytującego sąsiada na świecie – Neda Flandersa! Miłym dodatkiem jest także rozpadająca się ruina, z toaletą na zewnątrz domu, należąca do wioskowego głupka, Cletusa.

Każde z miejsc ma przypisaną do siebie postać, która wykonuje zadania związane z jej zawodem oraz samym miejscem. Przykładowo, Lisa może czytać książkę, ćwiczyć grę na saksofonie czy robić zadanie domowe na przyszły tydzień, podczas gdy zajęcia Homera zaczynają się od gry na myPadzie, wylegiwania się na hamaku oraz jedzenia w Krusty Burgerze. Zajęć jest o wiele więcej, jednak większość z nich musimy odblokować. Z każdym wybudowanym obiektem, będzie coraz więcej różnych postaci, poczynając od pierwszoplanowych, np handlarza Apu i niezawodnego wąsatego Neda Flandersa, po szereg drugo- i trzecioplanowych postaci (jak choćby wieśniak Cletus Whittle, mafioso gruby Tony etc.).

Gra znakomicie wygląda na tabletach, na których aplikacja pokazuje swoje możliwości. Grafika jest bardzo kolorowa i oczywiście kreskówkowa, nawiązująca do stylu znanego z serialu animowanego. Każda z postaci ma pokaźną ilość kwestii mówionych (tak, jest klasyczne D’OH!),

którymi raczy nas w wielu momentach. Początkowo jest to bardzo na plus, ale dość szybko możemy czuć się poirytowani ich częstotliwością. W końcu wyłączyłem w ogóle wszystkie dźwięki.

Podobnie jak w innych grach społecznościowych, mamy możliwość dodania znajomych, co wiąże się z różnego rodzaju korzyściami. Ponieważ gra została wydana przez EA, twórcy zmuszają nas do logowania się do EA Origin i dopiero po tym fakcie, możemy zapraszać znajomych do gry.

Podstawową walutę w grze są dolary, walutą premium są natomiast pączki. Tak, tak pączki. Szkoda, że różne smakowite dodatki, kryją się za mikropłatnościami – na polskie portfele, gry freemium są chyba trochę za drogie. Ceny nas nie rozpieszczają, ale można bez najmniejszych problemów grać za darmo…


(The Simpsons: Tapped Out zwiastun)


Plusy

Simpsonowie!
Kolorowa, wysokiej jakości grafika
Bardzo solidne wykonanie

Minusy

Kolejna gra społecznościowa

Podsumowanie
Najpopularniejsza rodzina ameryki, doczekała się własnej gry społecznościowej, bo tak można określić The Simpsons: Tapped Out. Aplikacja może nie jest specjalnie odkrywcza, ale rozgrywka jest bardzo przyjemna; to jedna z tych produkcji, do których przyjemnie jest wracać. Wszyscy szukający porządnej gry społecznościowej, powinni przetestować ją przetestować, ale jeśli jesteście już znudzeni tym gatunkiem, sugeruje zrobić sobie przerwę i pobawić się nią dopiero za jakiś czas.

The Simpsons: Tapped Out jest dostępna na Androida oraz iOS.

Przeczytaj inne:
octopus_2
Octopus Tap’N’Swim recenzja

Na proste gry zręcznościowo – logiczne zapotrzebowanie jest i będzie, co nie powinno się zmienić w przyszłości. Zapraszam na produkcję jednego z naszych rodzimych deweloperów.

Zamknij