War Thunder recenzja

W ramach weekendowego odpoczynku (pod warunkiem, że planujecie go spędzić przed komputerem), przedstawiam jedną z najciekawszych premier ostatnich miesięcy, doskonałą symulacje wojny w przestworzach – War Thunder. Za niesamowitą grą online stoi studio Gajin, znane choćby z Birds of Steel czy Apache Air Assault.

Bf 109 kontra Spitfire
Po wielkim sukcesie symulacji czołgów World of Tanks, gry poruszające tematykę 2 Wojny Światowej wydają się być w modzie. Nexon wydał niedawno kolejną część Navy Field, a Gajin, symulacje samolotu War Thunder. Na wstępie muszę dodać, że jak na razie TYLKO samolotu, ale patrząc na część interfejsu i ambicje deweloperów, odnoszę wrażenie że to tylko pierwszy krok, do stworzenia symulacji totalnej, obejmującej kontrolę maszyn w powietrzu, na lądzie i wodzie. Na razie musimy się jednak zadowolić tylko (i aż) walką w powietrzu. Twórcy oddają do naszych rąk setki fantastycznych maszyn, podzielonych na narodowości (analogicznie jak w wypadku World of Tanks), Amerykanie, Japończycy, Niemcy, Francuzi. Każda z tych narodowości/frakcji ma własne drzewko technologiczne, które stopniowo odblokowujemy, wykupując kolejną z dostępnych maszyn. Zaczynamy latając wolnymi dwupłatowcami, ale stosunkowo szybko odblokowujemy pierwsze „prawdziwe” maszyny – myśliwce, ciężkie myśliwce, bombowce lekkie, bombowce ciężkie.

Legendarny Messerschmitt BF 109 w wielu wariantach, potężny Messerschmitt BF 110, Junkers 87, Junkers 88, Focke Wulf Fw 190, to tylko najbardziej znane niemieckie maszyny. Każdy z nich możemy wyposażać w różne warianty uzbrojenia, dodając np. bomby, rakiety, karabiny, działka, a nawet wymieniając rodzaj amunicji (np. zmieniając na przeciwpancerną, specjalizującą się w niszczeniu celów naziemnych). Gra posiada proste samouczki, związane z poszczególnymi typami samolotów, po przejściu których jesteśmy nagradzani walutą premium i punktami doświadczenia.

Misje rozgrywają się na froncie 2 Wojny Światowej. Praktycznie zwiedzimy cały świat, nawet Amerykę Południową (?), poza tym okolice Stalingradu, wysp na Pacyfiku, czy niebo nad Francją. Każda z misji ma nieco inne cele, ponieważ albo musimy się skoncentrować na niszczeniu celów w powietrzu albo na lądzie albo na wodzie albo na wszystkim naraz. Dość często możemy również spotkać rywalizację o kontrolę nad lotniskami. Lepsza drużyna wygrywa i otrzymuje więcej punktów oraz pieniędzy, ale nawet przegrani nie powinni specjalnie narzekać. Dużo zależy przede wszystkim od naszych osiągnięć, a nie drużyny.

Kiedy zostajemy zestrzeleni, nie możemy już latać w danej misji danym samolotem, musimy skorzystać z innego. W naszym hangarze możemy mieć maksymalnie 6 samolotów, do których mamy dostęp podczas trwania misji. Co ciekawe, możemy posiadać dziesiątki samolotów, ale by z nich korzystać podczas misji, musimy umieścić je we wspomnianym hangarze.

War Thunder aktualnie umożliwia nam grę w 3 trybach rozgrywki: bitwy zręcznościowe, historyczne oraz realistyczne. Każda z nich dostarcza wiele emocji, choć początkowo będziemy mieli małe problemy z opanowaniem przede wszystkich trafiania w cel. By go dosięgnąć musimy strzelać lekko wyprzedzając dany samolot, tak by wziąć korektę prędkości poruszania się naszego samolotu względem celu. Oczywiście prędkość pocisku też ma tutaj znaczenie. Po kilku godzinach grania, problem zanika i możemy zanotować  pierwsze zestrzelenia i asysty – za jedne i drugie otrzymujemy punkty doświadczenia oraz kredyty, oba niezbędne do odblokowywania nowych maszyn.

War Thunder posiada standardowe możliwości komunikacji z innymi graczami – możemy łatwo nawiązać kontakt z innymi pilotami, dodać znajomych czy pyskować do siebie podczas trwania misji. Najwięcej można oberwać za taranowanie swoim samolotem innych latających maszyn. Mimo, że jest to skuteczny sposób na wyeliminowanie przeciwników, kiedy nasz samolot ledwo dyszy, gracze uznają to za niehonorowe i piętnują takie zachowania na czacie.

Grafika i dźwięk zasługują na bardzo wysokie noty. Samoloty są znakomicie odwzorowane i mówię to jako osoba orientująca się trochę w temacie. Dźwięk silników, szczęk karabinów maszynowych oraz działek, wygląd samolotów i uszkodzeń – rewelacja jednym słowem. W hangarze możemy uważniej przyglądnąć się już posiadanym maszynom. Nie mogę się doczekać aż siądę za sterami Messerschmitta 272, ale kiedy to będzie, Bóg jeden wie..

ocena_5_recenzja_gnt

Plusy
3 różnorodne tryby rozgrywki
Fantastyczne maszyny 2 Wojny Światowej!
Wydajny silnik gry
Grafika
Wielka dawka akcji

Minusy
Mikropłatności

 

Podsumowanie
War Thunder robi niesamowite wrażenie. Ilość samolotów, które możemy potencjalnie zdobyć i ich wygląd, różnorodność trybów gry, czy same efekty dźwiękowe – jestem pod ogromnym wrażeniem dzieła studia Gaijin. Z ambicją sięgającą dużo dalej niż pojedynki w przestworzach, deweloper stworzył grę jedyną w swoim rodzaju. Czekam na możliwość walki na lądzie lub morzu, byłoby to doskonałe uzupełnienie reszty i coś czego jeszcze nie było. Warto zagrać!

War Thunder jest dostępna po polsku poprzez klienta (gra do pobrania).

Przeczytaj inne:
drakensang_online_2
Drakensang Online recenzja

Drakensang Online to jedna z najpopularniejszych i najciekawszych zarazem darmowych gier online. Fani serii gier Diablo czy Titans Quest, powinni spróbować – wcielamy się w samotnego bohatera,...

Zamknij