Heroes Online recenzja

Fantastyczny świat Ashan czeka na wszystkich śmiałków, którzy chcą zakosztować prawdziwej przygody. Taktyczne bitwy i ukierunkowanie gry na walkę, powinny zjednać serca graczy na całym świecie. Heroes Online jest w całości po polsku!

heroes_online_1

Ubisoft to dobrze znane studio, wszystkim fanom gier darmowych, jak i tych pudełkowych. Sam z uwagą śledzę wszystkie pojawiające się, firmowane ich logiem gry, szczególnie, po wypuszczeniu przez nich udanej Heroes VI. Z bezpłatnych, najbardziej odpowiadają mi Settlers Online i Duel of Champions, które możemy stawiać za wzór tworzenia gier Free to Play. Wróćmy może jednak do Heroes Online. Po błyskawicznej rejestracji, przechodzimy do wyboru imienia oraz frakcji. Aktualnie dostępne są dwie – Przystań i Nekropolia. Na więcej przyjdzie nam jeszcze poczekać. Właściwa część gry to w zasadzie kampania, którą możemy przechodzić solo lub w trybie kooperacji. Z czego składa się kampania? Poruszamy się po mapie przygód – coś jak w poprzednich Heroes – i toczymy bitwy z garnizonami rozłożonymi w różnych miejscach. Czasami garnizony strzegą surowców, czasami artefaktów, a innym razem są przeciwnikiem, którego musimy pokonać, by pchnąć fabułę do przodu lub skompletować zadanie. W Heroes Online znajdziemy zarówno wiele ciekawych zadań, zarówno polegających na dostarczeniu surowców, zabiciu określonego wroga, czy zdobyciu cennego artefaktu.

heroes_online_3

Bitwy rozgrywane są w bardzo zbliżony sposób, jak w klasycznej serii Heroes. W końcu doczekałem się turowych bitew w przeglądarkowym wydaniu! Jednostki poruszają się planszy, podzielonym na heksagonalne pola tłukąc się ze sobą i zdobywając teren. Możemy się bronić, możemy przeczekać trochę i zaatakować w wybranym momencie czy stosować drapieżną strategią i atakować „cała naprzód”! Oczywiście, są także elementy RPG, a więc za każdą walkę otrzymujemy punkty doświadczenia, dzięki którym nasz heros będzie coraz mocniejszy. Rozwój jest także istotny z tego powodu, że bohater, wraz z wyższym poziomem, może posiadać w swojej […]

Octopus Tap’N’Swim recenzja

Na proste gry zręcznościowo – logiczne zapotrzebowanie jest i będzie, co nie powinno się zmienić w przyszłości. Zapraszam na produkcję jednego z naszych rodzimych deweloperów.

octopus_1

Octopus Tap’N’Swim jest nowym tytułem polskiego studia BL software przeznaczonym na Androida, które ma w planach wydanie aplikacji także na platformę iOS. Ponieważ podchodzę do polskich produkcji z niekłamaną sympatią, chciałem dać szansę naszym rodakom i napisać niniejszą recenzję. W tej rodzimej grze na telefon wcielimy się w miłą ośmiornicę, która zmaga się z niebezpiecznymi zielonymi glonami, starającymi się zatarasować jej drogę na powierzchnię wody. Gracz bez ustanku walczy wpływanie coraz wyżej, za co dostaje coraz więcej punktów – stukamy w ekran dotykowy tak, by nasza ośmiornica płynęła coraz wyżej lecz omijała przy tym niebezpieczne glony. Przeszkody cyklicznie rozsuwają się i zsuwają, tworząc zamkniętą powierzchnię, lub dziurę umożliwiającą pokonanie kolejnych wodnych metrów. Wydaje się to proste i banalne? Wcale takie nie jest o czym przekonacie się w kilku pierwszych sesjach z aplikacją. Poziom trudności szybko rośnie, a pobicie więcej niż 5 punktów wydaje się początkowo nieosiągalne! Jednak po kilku, kilkunastu sesjach z Octopus Tap’N’Swim, powinno być już znacznie lepiej – wciąż jestem jednak zdania, że gra jest zaskakująco ciężka…

octopus_2

Co ciekawe, można publikować osiągnięty w grze wynik, przy pomocy przycisku share – kończy się to pokazaniem swoim znajomym na Facebooku, ilości zdobytych punktów. Akurat to rozwiązanie jest coraz szerzej stosowane przez deweloperów, by popularyzować aplikacje „wirusowo” przy pomocy platform społecznościowych. Gra sprawdza się dobrze na chwilę przerwy, ponieważ dłuższe sesje z grą mogą być problematyczne ze względu na wysoki poziom trudności. Sprawdza się jednak, jako mieszanka gry zręcznościowej z odrobiną gry logicznej (chociaż może z tą logiką, idę trochę na siłę?). Bez wątpienia aplikacja wymaga zręczności, refleksu, cierpliwości i doświadczenia.

Choć warstwa audiowizualna nie jest na zbyt wysokim poziomie, a gra posiada drobne błędy, Octopus Tap’N’Swim wydaje się być godny polecenia, szczególnie na nudną drogę w pociągu czy autobusie. Biorąc pod uwagę, że twórcami gry nie jest wielkie i znane studio, […]

Star Wars: Commander recenzja

W oczekiwaniu na kolejną część gwiezdnej sagi (premiera zaplanowana jest na koniec 2016 roku!), gracze mogą dać nura w świat Star Wars: Commander.

star_wars_commander_1

Gwiezdne Wojny to niesamowity fenomen popkultury, którego nie muszę specjalnie przybliżać; wszyscy znamy astmatycznego Lorda Vadera, wyluzowanego Hana Solo czy niewielkiego – aczkolwiek potężnego – Mistrza Yodę. Trwa właśnie wojna domowa, pomiędzy siłami Rebeliantów i Imperium, a rola gracza to budowa swojej własnej bazy i wpieranie jednej ze stron konfliktu. Już na początku gry, możemy zdecydować o sojuszu, co będzie rzutowało na charakter misji i rodzaj rekrutowanych jednostek. Wybór strony konfliktu to w praktyce dowodzenia wielkimi AT-AT, szturmowcami czy myśliwcami TIE Fighter lub współpraca z Hanem Solo czy księżniczka Leią. Na pierwszym planie jest rozbudowa i zarządzanie bazą, która generuje surowce i służy do wyprowadzania ataków w inne miejsca (PvE i PvP). Wykonywanie misji pomaga nam w pierwszej fazie gry, a kiedy już mamy ją za sobą, przechodzimy do drugiej – toczenie przede wszystkim pojedynków z innymi graczami (PvP). Mechanika rozgrywki w zasadzie jest zbliżona do bezpłatnych strategii znanych z przeglądarek, ale nie sprowadza walki do krótkiego epizodu – na całe szczęście.

star_wars_commander_2

Aktualnie pojawia się coraz więcej gier strategicznych, które zostały wyraźnie zainspirowane przez Clash of Clans i używany przez grę model rozgrywki. Obserwując model walki, podobieństwa są bardzo wyraźne – rekrutujemy jednostki na tylko jedną bitwę, walka odbywa się częściowo automatycznie i w czasie rzeczywistym czy też możemy wystawiać jednostki z różnych punktach na mapie. To bez wątpienia sprawdzony model, dający, z jednej strony, trochę kontroli nad wydarzeniami podczas bitwy, a z drugiej, automatyzujący zachowanie jednostek. Najważniejsze, że sprawdza się bardzo dobrze, dzięki czemu spędzanie czasu z Star Wars: Commander jest bardzo udane. Rozgrywka bywa widowiskowa, a fani Star Wars powinni połknąć bakcyla i dać się wciągnąć na dłużej.

star_wars_commander_3

Warstwa audiowizualna gry stoi na bardzo wysokim poziomie; gra jest bogata w kolory i charakterystyczne dźwięki, dlatego też prezentuje się […]

Asphalt Overdrive recenzja

Ashpalt to jedna z najpopularniejszych mobilnych serii gier tworzonych na platformy mobilne i jedna z najmocniejszych marek w stajni Gameloftu. Co tym razem przygotowali twórcy Asphalt 8: Airborne i Order & Chaos Online?

asphalt_overdrive_1

Asphalt Overdrive jest bezpłatną grą wyścigową, co nie powinno nikogo specjalnie zaskoczyć. Nie jest to kolejna część serii, a rodzaj spinoffu, rozgrywający się w świecie wyścigów Ashpalt, ale wprowadzający zasadnicze zmiany w modelu rozgrywki. O jakie konkretnie zmiany chodzi? Już podczas pierwszego wyścigu, wszystko staje się jasne – system sterowania, przypomina gry w rodzaju Jetpack Joyride, czyli biegacze/niekończące się biegacze (endless runners). Odchodzimy więc od modelu sterowania dającego pełną kontrolę nad samochodem, wraz z hamowaniem i dodawaniem gazu, na rzecz ograniczonej kontroli opartej o ślizganie palcem po ekranie dotykowym. Czy sprawdza się w praktyce? Jak najbardziej, ponieważ nie tylko omijamy przeszkody, ale także wjeżdżamy na rampy czy skocznie i dokonujemy różnych akrobacji powietrznych rodem z serii ze świetnych wyścigówBurnout.

asphalt_overdrive_3

Gra jest oparta o poziomy z misjami, które polegają na osiągnięciu wyznaczonej prędkości, utrzymaniu jej czy nie rozwalić się na drzewie, mając za sobą policyjny pościg – co ciekawe, mamy na ogonie non stop zastępy policji. Czując ich oddech na plecach, osiągamy zawrotne prędkości, ścigając się przez miasto wyglądające, jak Miami na Florydzie. W miarę postępów w grze, zdobywamy z misji większe pieniądze, za które wykupujemy coraz mocniejsze auta. Jest to nieodzownym elementem Asphalt Overdrive, ponieważ nowe samochody, mają znacznie lepsze osiągi, a te są kluczowe do kompletowania kolejnych zadań. Co jeszcze? Możemy rozwalać mijane samochody, uderzając je z boku, skakać na rampach czy bić rekordy w osobnym trybach rozgrywki. No, ale czy jest przy tym jakaś frajda? Bez wątpienia jest, bo gra jest zarówno przyjemna, jak ładna dla oka i miła dla ucha. Nie wydaje mi się, żeby był to ten sam poziom, jak inne gry z serii, ale nie mogę nie docenić Asphalt Overdrive.

asphalt_overdrive_2

Kolorystycznie przypomina trochę GTA Vice City, […]

Spider-man Unlimited recenzja

Gameloft kolejny raz raczy nas grą z przygodami Człowieka Pająka! Co tym razem? Kolejny darmowy biegacz? Niezupełnie…

spiderman_unlimited_3

Może się wydawać, że nadszedł już kres boomu na gry związane z nieustannym bieganiem i zarazem klony Jetpack Joyride. A jednak Gameloft wykazał się sporą odwagą i wydał kolejną grę korzystającą z tej mechaniki – przynajmniej tak mi się na początku wydało. Spider-Man Unlimited czerpie mnóstwo z tego bardzo już eksploatowanego, ale wzbogaca je w bardzo oryginalny i przemyślany sposób. To już nie jest bieganina bez końca, bez wyraźnego celu, ale bieganie z całą gamą osiągnięć, celów długo i krótko terminowych! Od razu chciałem pochwalić Gameloft, zarówno za grafikę jaki i dźwięk, bo to czysta przyjemność biegać po bajecznie kolorowych, wyjątkowo dopracowanych poziomach. Co prawda, gra padła mi kilka razy na Androidzie, ale na iOS wszystko działało bez większych problemów.

W Nowym Jorku, otwierają się portale czasoprzestrzenne, przez które wlatują setki wrogich istot, dowodzonych Sinister Six – jakby tego było mało, ich różne wersje w zależności od wymiaru z którego pochodzą. Na szczęście, to samo tyczy się odmian Spider-mana, których znajdziemy około 10. Tak więc, nie kto inny, jak Nick Fury zleca nam zadanie uratowania Nowego Jorku – przygodę czas zacząć…

spiderman_unlimited_2

Tryb fabularny, oferuje poziomy, które kompletujemy po wypełnieniu konkretnego celu. W momencie jego skompletowania, zazwyczaj poprzez danie w gębę jakiemuś przeciwnikowi, możemy skupić się na kolejnym poziomie. Problem w tym, że nasz Człowiek Pająk, musi spełniać wymogi i mieć określony poziom doświadczenia – za każdy bieg dostajemy punkty doświadczenia. Obok biegów związanych z rozwijaniem wątku fabularnego, istnieje opcja uczestniczenia w pojedynczych biegach. Służą one zarówno zabawie, jak i zdobywaniu pieniędzy i doświadczenia. Oba tryby są takie, jakie powinny być, chociaż w razie śmierci bieg się kończy, a wtedy może nas uratować jedynie wydanie waluty premium i kontynuowanie biegów. Brzmi to korupcyjnie? I tak też właściwie jest, ale czy wciąż zmusza to do wydawania pieniędzy? Niby po to, żeby ścigać się z innymi graczami w rankingu? […]

Iron Knights recenzja

Iron Knights to bezpłatna gra akcji, skierowana na platformy mobilne. Czy zagrozi mocnej pozycji na rynku, jaką ma Eternity Warriors i Dungeon Hunter?

iron_knights_3

Na wstępie, nie muszę chyba dokładnie omawiać, czym charakteryzują się gry typu hack’n’slash? Dodam tylko, że te RPGi nastawione na akcję i zręcznościową rozgrywkę, zajmują stałe i mocne miejsce na rynku gier. Gameloft zasłynął serią mobilnych siekanek Dungeon Hunter, Glu Mobile ma Eternity Warriors, a Actoz Soft ma ambicje dołączyć do sławetnych konkurentów za sprawą Iron Knights…Fabuła gry nie powala oryginalnością – świat został zaatakowany przez Armie Chaosu, na której czele stoi mroczny król Maggedron. Jako jeden z nielicznych obrońców królestwa, ruszamy na misję pokonania wcielonego zła, ale najpierw czeka nas rejestracja lub gra jako gość. Jeśli chcecie się związać z grą na dłużej, sugeruje wybrać rejestracje, bo gra jako gość, może skończyć się utratą postaci. Samouczek jest opcjonalny, ale jego przejście, nie tylko objaśnia podstawy, ale nagrodzi nas także pierwszymi przedmiotami – lepiej go zrobić niż omijać.

iron_knights_1

Gra polega na wykonywaniu niewielkich instancji (mogłyby być większe…), które są naszpikowane potworami, gdy na końcu czeka na nas wymagający boss. Schemat powtarza się za każdym razem, ale nie wydaje mi się, by stanowił to zasadniczy problem – po prostu taki jest już urok gry. Wraz z każdym pokonanym poziomem, nasz heros staje się mocniejszy i awansuje maksymalnie do 99 poziomu doświadczenia (aktualny limit).

Już po kilku minutach gry, przekonacie się, że może spokojnie rywalizować z tymi produkcjami – Iron Knights ma świetną grafikę, a jej realizacja stoi na wyjątkowo wysokim poziomie. Jeśli mieliście kiedyś jakikolwiek kontakt ze wschodnimi MMORPG, powinniście od razu rozpoznać estetykę i niesamowite wręcz efekciarstwo widziane podczas walki. Błyski, świsty, świetlne bajery, wyskoki i spektakularne cięcia – samo oglądanie walki jest wyjątkowo zachęcające. Niesamowitej oprawie graficznej, dorównuje oprawa dźwiękowa, która dopełnia znakomitej jakości tej gry na telefon.

iron_knights_2

Iron Knights dysponuje olbrzymia bazą przedmiotów, jakie możemy wylosować podczas […]

Ninja Up! recenzja

Zręcznościówka, zbliżona do Doodle Jump? Za darmo do pobrania?! Gameloft nie wypuścił niczego podobnego wcześniej.

ninja_up_1

Graliście w Doodle Jump? To jedna z pierwszym udanych gier na smartfony, która znakomicie wykorzystywała stosunkowo świeżą technologie ekranu dotykowego. Podobnie, jak poprzedniczka, Ninja Up! polega na wyskokach w górę, ale na tym podobieństwa się kończą, bo zastosowano także rozwiązania znane z ultra-popularnych niekończących się biegaczy, takich jak Jetpack Joyride. Gracz odpowiada za tworzenie trampolin, od których odbija się tytułowy wojownik ninja; osiąga coraz większą wysokość, aż do momentu naszej nieuchronnej pomyłki. Nachylenie trampolin także zależy od gracza i determinuje kierunek skoku głównego bohatera. Zabawa kończy się, gdy nasz ninja spadnie w dół, ale jakby tego było mało, także gdy uderzy głową w dowolną przeszkodę! Po drodze pojawiają się nie tylko elementy konstrukcyjne budynków, ale także poruszający się przeciwnicy, którzy polują na życie głównego bohatera. Na wyższych wysokościach, zarówno ilość, jak i zróżnicowanie przeciwników, powinny zadowolić każdego gracza, chociaż ich unikanie – to zupełnie inna sprawa.

ninja_up_2

Podczas gdy mechanika rozgrywki jest nieskomplikowana, Ninja Up! jest bardzo trudną i wymagającą grą. Mój pierwszy kontakt z grą to dosłownie kilka poprawnie wykonanych skoków i tragiczny koniec. Kolejne próby nie były lepsze i kończyłem je, dosłownie, po kilku skokach więcej. Dawno nie kończyłem zabawy już po kilku sekundach grania w jakąś grę – czy komputerową czy mobilną. By uzyskać lepsze rezultaty, trzeba poświęcić Ninja Up! znacznie więcej uwagi niż innym produkcjom. Sukces osiąga się z dużą dawką szczęścia i refleksu, który wydaje się niezbędny. Czy starczy cierpliwości? Wszystko zależy od graczy, szczególnie, że gry na telefon dotykowy z wysokim poziomem trudności osiągają sporą popularność.

ninja_up_3

Warstwa audiowizualna gry została zainspirowana produkcjami retro, dlatego możemy podziwiać zarówno pikselową grafikę, jak i wesołą, muzykę w stylu wschodnim. Wszystko wydaje się zrobione w sam raz i za niewielkie pieniądze, jak bardzo wiele niezależnych gier mobilnych. Martwicie się, że kolejny raz czekają na […]

Game of War: Fire Age recenzja

Game of War: Fire Age to świat ciągłych konfliktów o władzę, co z resztą jest typowe dla wszystkich strategii online w modelu Free to Play. Do pobrania za darmo!

game_of_war_1

Większość z nas ceni gry strategiczne, nie tylko za przyjemny i zróżnicowany gameplay, ale także za ich złożoność oraz stawiane nam często wysokie wymagania. Nieziemskie wymagania są często związane z „darmowym” (Free to Play) charakterem gry i zaimplementowaniem wewnętrznego sklepu, ale tym razem spuszczę na to zasłonę milczenia. Game of War to na pierwszy rzut oka dość typowa, ale dopracowana strategia online, w której spędzamy czas zarówno na rozwijaniu miasta/imperium, jak i na wojowanie z okolicznymi graczami. Pierwsze godziny z aplikacją, to wykonywanie prostych zadań i konstruowanie oraz ulepszanie tych samych budynków, przy jednoczesnej rekrutacji jednostek bojowych i tworzeniu zalążka armii. Głównym celem gry, jak w innych bezpłatnych grach strategicznych online, pozostaje pomnażanie surowców i bogactw oraz dalsze inwestycje. Brzmi może z lekka banalnie, ale Game of War: Fire Age jest imponująco rozbudowana i obszerna – wszystkiego jest naprawdę bardzo, bardzo dużo. Jednostek bojowym znajdziemy kilkadziesiąt, podobnie jeśli chodzi o budynki, które – jak pisałem wyżej – możemy wiele razy ulepszać. Ulepszanie budynków w nieskończoność to może nie moje ulubione zajęcie, ale jest ono kluczowe ze względu na mechanikę tej gry na telefon.

game_of_war_2

Istotnym elementem rozgrywki jest umiejętny rozwój naszego bohatera, który dowodzi armiami podczas walki. Wyposażając go w potężny ekwipunek, możemy wpływać na siłę uderzeniową naszej armii. W miarę trwania gry, awansuje on na wyższe poziomy doświadczenia, jak w grach RPG. Na ekranie naszego ekranu dotykowego upchano mnóstwo elementów menu, którymi zarządzamy całością imperium. Początkowo może to nieco przerażać, ale po kilku kwadransach, można się przyzwyczaić, a nawet przestać się gubić. Ekran telefonu wydaje się troszkę za mały, dlatego sugerowałbym grę na tablecie lub smartfonie wyposażonym z nieco większy ekran (oczywiście w miarę możliwości). Bez wątpienia, nie mogę zarzucić grze solidności wykonania. Grafika wygląda czy tak czy tak bardzo dobrze – Game of War […]